2 sierpnia 2008

Ostatnie tygodnie…

Minęły bardzo leniwie i swobodnie. Część czasu spędziłam w Lublinie, część u Leszka, a teraz od paru dni jestem w domu. Ten czas przeznaczam na nadrabianie zaległości i wykonywanie różnych zajęć związanych z komputerem. Piękna pogoda do wczoraj sprzyjała raczej siedzeniu na dworze niż walce o swoje ja w sieci. Dzisiaj sytuacja pogodowa zmieniła się całkowicie i skłoniła mnie do zrobienia porządku z fotkami. W niedługim czasie zamierzam powrzucać nowe cuda na flickra oraz sporządzić galerię fotek sprawozdawczych z Lublina (zapewne pojawi się na stronie Galerie).
Rozkoszuję się posiadaniem wyższego wykształcenia, co sprawia, że nie pozwalam dopuszczać do siebie negatywnych myśli na własny temat. Do tego piekę coraz lepsze pizze i robię wspaniałą grecką sałatkę :D
Pozdrowienia ze Szczecinka :-)



Skomentuj