28 stycznia 2008

A new day has come

Zaczął się nowy tydzień. Pierwszy w tym roku tydzień bez lęku. Już nie muszę się bać tego, co będzie. Nie będę się martwić tym, że coś mi jest i wkrótce może mnie zabraknąć. Jestem zdrowa. To chyba najlepsza wiadomość na świecie . Trzy tygodnie niepewności nauczyły mnie bardzo wiele. Nakazały przystanąć i pomyśleć o sobie. [...]

14 stycznia 2008

Nadchodzi w życiu moment, w którym trzeba na chwilę przystanąć i zastanowić się nad sobą. Mnie ta chwila dopadła w najmniej spodziewanym momencie. Myśli, które przyszły były straszne. Wierzę w to, że wszystko będzie dobrze, a to, co się stało skończy się tylko strachem i rozmyślaniami. Zmieniło się nieco moje podejście do spraw codziennych i [...]

13 stycznia 2008

…szkoda słów…

Jest we mnie dziecięca naiwność. Taka, która każe ludziom ufać i wierzyć w to, że słowa i czyny w stosunku do nich są dobrą wolą. Ja w to wierzyłam i wierzyłam też w to, że nikt nie odbierze źle tego, co robię, bo mam dobre intencje. Dzisiaj ta wiara ulotniła się ze mnie… Nie zrobiłam [...]

9 stycznia 2008

Początek nowego roku

Zaczął się nowy rok. Parzysty. Rok szczura. Sylwestra spędziliśmy u Grzyba w Gdańsku na bardzo fajnej imprezce. Zdjęcia z niej możecie podziwiać tutaj. Niestety, parę dni po przyjeździe do domu wynalazłam sobie chorobę. Przerażona tym stanem rzeczy jak najszybciej wybrałam się do lekarza. Dostałam antybiotyki i skierowanie na USG na sobotę. Weekend spędziłam leżąc w [...]