13 lutego 2007

sząży

Zmiany… Czuję się napełniona po sam brzeg. Z każdym dniem odkrywam kolejne zalety zmian jakie zaszły w moim życiu osobistym pod koniec zeszłego roku. Utwierdzam się w przekonaniu, że dokonałam dobrego wyboru. Widać tak miało być i jestem z tym faktem zaprzyjaźniona

13 lutego 2007

….z tęsknoty za Szymborską…

Bez tej miłości można żyć,mieć serce suche jak orzeszek,malutki los naparstkiem pićz dala od zgryzot i pocieszeń,na własną miarę znać nadzieję,w mroku kryjówkę sobie uwić,o blasku próchna mówić „dnieje”,o blasku słońca nic nie mówić. Jakiej miłości brakło im,że są jak okno wypalone,rozbite szkło, rozwiany dym,jak drzewo z nagła powalone,które za płytko wrosło w ziemię,któremu wyrwał [...]

13 lutego 2007

Niby prości, ale…

Faceci. Hm… Trudno pojąć o co wam czasem chodzi. Żeby nie powiedzieć często. Ostatnio spotkałam się z bardzo niemiłym potraktowaniem mnie ze strony osobników gatunku ludzkiego płci męskiej. Jeden z nich wykazał się wybiórczym poczuciem humoru, a drugi prostactwem. W sumie odwracając kolejność też by pasowało. To taki post z gatunku „labelowanych” brakiem chęci odczytania [...]

13 lutego 2007

"Aneks" do wpisu o Viście

Jednak udało się ją zainstalować. Chodzi płynnie i jest graficznym dziełem sztuki (w porównaniu z dotychczasowymi Windowsami) poza tym niewiele się zmieniło. Wszelkie zmiany jednak są na plus. Planuję w niedługim czasie przygotować raport plusów i minusów Vista Business (bo taką wersję posiadam), specjalnie motywuje mnie do tego Bronx chociaż już chyba zapomniał o tym, [...]

13 lutego 2007

* * *

Właśnie zakończyła się kolejna, siódma już, moja sesja na WI. Poraz pierwszy udało się ją przejść bez długu punktowego. Szkoda tylko, że nie zdałam POI… To taka „cegła na łeb” w przypływie szczęścia. Teraz czeka mnie całe pięć dni ferii. Suuper

13 lutego 2007

na Walentynkową kartkę:

W ukryciu jestem, w ciemności bywam.Jestem myślami, czmyś lekkim jestem.Może mnie miłość zechce ukrywaćWszak cichym jest miejscem.Żelazne dłonie o wielkim uściskuzbyt mocno trzymają mnie za ręce.Już świeca gaśnie, dom całkiem bliskoPrzed sobą chowam rozdarte serce.Jedno dręczyło mnie pytanie,choć pierwszy stopień jest to do piekła:Czy można kochać nieznaną duszę,czy takiej duszy kochać się nie da?Teraz już [...]

11 lutego 2007

Spraw, niech się cieszę tym, co mam. Niech zdrowie Zawsze mi służy, niech myśl się nie łamie. Starość, gdy przyjdzie, niech będzie łagodna I pełna pieśni

1 lutego 2007

Jeść cukierka przez papierek

to znaczy mieć legalną Vistę i nie móc jej zainstalować, bo i tak nie będzie chodziła płynnie…

1 lutego 2007

Dzisiaj moja intuicja zawiodła. Pierwszy raz od baardzo długiego czasu. Znowu muszę przestać jej ufać…