24 grudnia 2006

Kartka dla Was

24 grudnia 2006

***

Chestnuts roasting on an open fire Jack Frost nipping at your nose Yuletide carols being sung by a choir And folks dressed up like Eskimos Everybody knows A turkey and some mistletoe Help to make the season bright Tiny tots with their eyes all a-glow Will find it hard to sleep tonight They know that [...]

21 grudnia 2006

changes…

Moje życie się zmieniło tak na koniec roku… Główne zmiany są zmianami personalnymi, a konkretniej jedną zmianą… Większość z Was już zapewne wie, że po trzech latach rozstałam się z Tomkiem…

17 grudnia 2006

***

Wspólne bycie serc Nas dwoje Nastroje W bicie serc Na cztery się zmienia Szukam cię Liczę sny Boję się Ukrytego we śnie Westchnienia Nastroje Nie moje Wilgotne, samotne Wejdziesz w nie Wzrokiem nie tłumacz się Mrokiem Obawy liryczne Usta spierzchnięte, magiczne Nie pytaj Wiesz przecież, że Czekam Wspólne bycie serc Nas dwoje Nastroje W bicie [...]

15 grudnia 2006

***

Just like I predicted, We’re at the point of no return We can go backwards, and no corners have been turned. I can’t control it, if I sink or if I swim ’cause I chose the water that I’m in. I hear you talking, but your words don’t mean a thing. I doubt you ever [...]

12 grudnia 2006

Kultura tramwajowa- epilog

Dzisiaj wracając z uczelni tramwajem linii 7 po raz kolejny słyszałam dyskusję starszych Pań na temat jaka to młodzież jest okropna, że siedzi i nie ustępuje starszym. Że nikt nawet się nie rozejrzy wokół, by sprawdzić czy ktoś starszy od niego przypadkiem nie stoi. Przecież jak się ma 20 lat to jest się silnym i [...]

6 grudnia 2006

Spostrzeżenie…

Źle jest się nazywać Hanna Gronkiewicz- Waltz… – Kto rządzi w stolicy? – HGW!

6 grudnia 2006

O kulturze tramwajowej, czyli kto stoi, a kto siedzi

Z racji przemieszkiwania w „dużej wiosce z tramwajami” nasunęła mi się pewna refleksja. Nie jest to oczywiście dzisiejsze spostrzeżenie. Ono jedynie czekało na werbalizację (trudne i modne ostatnio słowo). Dzisiaj zatem chcę tutaj wypowiedzieć to, co wszyscy wiedzą. Dużo wędrujemy po tym mieście, wskakując raz to do autobusu, raz do „trombaju”. Jak w każdym miejscu [...]

6 grudnia 2006

O naturze słów, ktorych nie znoszę!!!

Są na tym świecie słowa, które działają na mnie jak płachta na byka. Te, o których myślę najwięcej to dwa na p. Przecież i powinnaś. Czym jest przecież? partykuła wprowadzająca sąd polemiczny w stosunku do wypowiedzianego wcześniej, podkreślająca, że jego prawdziwość jest dla mówiącego oczywista Gdy słyszę kogoś mówiącego ‘przecież to jest oczywiste’ mam ochotę [...]

6 grudnia 2006

Oschły pragmatyzm

Jak pewnie wiecie jestem okropna. Tak, tak. Nie ma co się oszukiwać. Mnóstwo we mnie egoizmu i narcystycznych posunięć. Ostatnie wydarzenia w moim życiu jednak nieco odwiodły mnie od mojej wizji własnej osoby. Czasem wydaje mi się, że podchodzę do siebie zbyt krytycznie (by nie rzec krytykancko) i zazwyczaj wtedy z drugiej strony pojawiają się [...]